Eduard Limonow - Trzynaście tez o korzyści rewolucji
Partia Narodowo... — wt., 06/23/2009 - 11:51
Trzynaście tez o korzyści rewolucji

Dlaczego rewolucja jest korzystna dla młodego człowieka?
1. Ponieważ rewolucja - to natychmiastowa zmiana stanu życia. Rewolucja - to cud, prawie błyskawiczne spełnienie wszystkich marzeń. Ponieważ dla człowieka istoty czasowej, bardzo ważna jest szybkość wykonania życzeń, jeżeli trwa to sześćdziesiąt lat - to nie cud, to zrutynizowana nuda i trud życia. A jeżeli marzenia spełniają się w sześć tygodni lub chociażby sześć miesięcy - to cud. Sześć miesięcy rewolucji i jesteś dowódcą pułku, a nawet i armii, jeżeli w tobie jest talent, bohater, historyczna osobowość. Oczywiście można ukończyć szkołę wojskową, długo i trudno pełznąć przez życie i mozolnie zdobywać tytuły, lecz to mało ciekawie, i mało u kogo starcza cierpliwości na taki monotonny proces. A podczas rewolucji – chwila i gotowe! Twoje talenty natychmiast się przydają, czas oczekiwania się skraca. Pomija się nudną i długą drogę na szczyt i pozostaje czysta rozkosz.
2. Rewolucja to tak samo usprawiedliwony, naturalny sposób zmiany społecznego systemu, jak i ewolucja. Co więcej, rewolucja jest sposobem oszczędniejszym. Przecież przy zbyt powolnej ewolucji całe pokolenia ludzi mogą być zmarnowane. Na przykład kiedy słabo rozwinięte społeczeństwo powoli nabiera siły, podnosi standard życiowy, to dwa, trzy pokolenia zmuszone są żyć w nędzy i ignorancji. Lepsza jest szybsza zmiana, nawet za cenę setek lub tysiący ofiar, lecz szybsza. Natomiast przez rok, półtora rewolucji powstaje już inne społeczeństwo, ludowy entuzjazm otwiera śluzy poszczególnych talentów, kraj szybko i radośnie się rozwija. W rozpowszechnieniu kłamliwej tezy, że ewolucja to sposób lepszy niż rewolucja złośliwie zainteresowane są tylko te osoby, które aktualnie sprawują władzę. Rozsławiają ewolucję właśnie ci, którzy osobiście boją się rewolucji. A mają się czego bać.
3. Młody człowiek nie zdoła tak cudownie (i co najważniejsze – szybko) zmienić swojego losu tylko swoimi osobistymi siłami, nie znajdzie się w sytuacji nieograniczonych możliwości, które ujawniają się podczas rewolucji. To ponad jego siły, jeden człowiek nie może zmienić związków przyczynowo-skutkowych całego społeczeństwa. Sytuacja rewolucji umożliwia to zaś całemu pokoleniu.
4. Rewolucja umożliwia coś więcej niż dobre życie, daje możliwość nadzwyczajnie ciekawego życia, nie banalnego i nudnego, a ekstremalnego. Takiej przyjemności nie da żadna ewolucja.
5. Rewolucja to prawdziwy cud i urzeczywistniona baśń dla jej uczestników, ponieważ jest dla nich praktycznie momentalna. A „przyśpieszenie czasu” to cud. Tylko ci, którzy przygotowali rewolucję widza sytuację z perspektywy, dla pozostałych to cud, „deus ex machina”.
6. Rewolucja jest nadzwyczaj korzystna dla ludu i państwa, ponieważ to momentalny zwrot, zniszczenie, usunięcie, zmiana nieadekwatnych kadr. Zwalniają się miliony miejsc terenowych kierowników. Przychodzą nowi, świeżsi, ludzie w pełni swoich sił. Bez rewolucji oni nie przepchnęliby się naprzód.
7. Życie przedłuża się dzięki polityce i rewolucji. W partii ty zawsze jesteś mężczyzną, podczas gdy zwykly mieszczanin przestaje być mężczyzną dość prędko. Jak pisał o "prolach" (proletariuszach) w swoim bestselerze "Rok 1984" George Orwell: "Póki oni młodzi, to są nawet ładni. Lecz bardzo krótko pozostają młodymi". W rewolucji jeste młody póki tego chcesz, ponieważ twoja ocena nie zależy od świeżości twojej fizjonomii lub wielkości muskułów, a stopniem pożytku dla ludu i partii.
8. Ideologia rewolucji jak dotychczas jest mniej ważna, niż sama rewolucja. Ideologia tylko proponuje nową formę społeczeństwa. A energia ludzi wszystko zrobi jak trzeba. Będą upragniene ekscesy tylko dlatego że właśnie ich brakowało w życiu do rewolucji. Rewolucja - to czas realizacji i wyszukiwania ekscesów.
9. Czas rewolucji jest też przecież zemstą za to, co się działo do chwili wybuchu rewolucji , i za to ,czego nie było. Wyobraź sobie, że wchodzisz do drogiego sklepu na cele tłumu biednych ludzi. Patrzysz, jak wybierają dla siebie towary emeryci, bezdomni i ubodzy. Dobrze jest uczynić ludzi szczęśliwymi.
10. Rewolucja - to wolność, uroczystość na świeżym powietrzu, kiedy wszystkie „odwieczne” prawa są zawieszone. I od tego od zniesienia praw następuje wspaniały katharsis, innymi słowy zmysłowa, etyczna i estetyczna rozkosz.
11. Ci, którzy swoją negatywną postawę wobec rewolucji argumentują rewolucyjnym terrorem (zazwyczaj mówią o jakobińskiej rewolucji 1789 roku i rosyjskiej 1917 roku) postępują niegodziwie i nierzetelnie. Terror jest zaledwie widocznym stopiniem okrucieństwa społeczeństwa. Jakikolwiek rzymski cesarz- Kaligula czy Neron masowo niszczył swoich poddanych bez jakichkolwiek rewolucji. Podczas panowania angielskiej królowej Elżbiety I ukarali śmiercią 83 tysiące ludzi bez jakiejkolwiek rewolucji, pod pozorem prawa. Historyczne wydarzenia, oceniane jako niewątpliwie pozytywne doprowadzają niekiedy do dużych ofiar. Dajmy na przykład niepodległość indyjskich kolonii, która kosztowała jeden milion zabitych i 13 milionów uchodźców . Dla porównania francuski rewolucyjny terror ma na sumieniu pięć tysięcy ludzi straconych na gilotynie. Napoleońskie wojny kosztowały Francję milion ofiar. W ogóle, straszyć człowieka śmiercią, jego nieodłączną chorobą to niegodziwość. Śmierć, tak czy inaczej, wpisana jest do projektu o nazwie „człowiek”.
12. Rewolucje to dziejowa konieczność. To lecznice działanie w celu uzdrowienia kraju, narodu i społeczeństwa. Suche i zgniłe drzewa, które upadły należy ściąć i usunąć. Zwalnia się w ten sposób terytorium na którym na wiosnę wyrośnie młody, nowy las. Rewolucja - to środek uwolnienia się od nikczemnych dynastii starych i zgniłych rządzących.
13. Ludność każdego kraju, każde społeczeństwo dzieli się na tych, którzy władze akceptują i na mniejszość, którzy jej nie akceptują, która ich nie urządzą a nawet często zwalcza. Pierwsi, to społecznie zadowoleni oportuniści, nudziarze, drudzy to społecznie niezadowoleni buntownicy. Dlatego jasne, że każde radykalne zmiany niekorzystne dla nudziarzy a korzystne dla buntowników.
- Partia Narodowo-Bolszewicka - blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by komentować

Prezydent studentów
maur — pon., 06/14/2010 - 16:43Studenci - przyszła elita narodu. Wydawać by się mogło, że ich zdanie w sprawie minimalnych kryteriów kandydata na prezydenta RP powinno być dominującym wzorcem dla pozostałej części społeczeństwa. W rozmowach towarzyskich wyliczają swoje minima kandydata w sposób wskazujący głębokie przemyślenia i swoją dojrzałość. I zawsze przewija się kilka najważniejszych kryteriów: wyższe wykształcenie połączone ze znajomością jeżyków obcych, dotychczasowy dorobek polityczny i ekonomiczny, umiejętność poruszania się wśród wielkich tego świata, skuteczność i bezkonfliktowość w działaniu, powaga i realność składanych deklaracji i poważanie w świecie. Obok wymienia się ponadpartyjność – jako kryterium równoważne niemal wszystkim pozostałym. To najważniejsze.
Tak określone kryteria wskazują na znajomość realności prognoz na najbliższe 10-12 lat. Prognoz, opartych na kryteriach ekonomicznych w połączeniu z danymi demograficznymi, wskazujących na możliwość wyjątkowego przyspieszenia rozwoju gospodarczego naszego kraju – Polski. Wiedzą też, że to tylko możliwość i aby nie została zmarnowana -krajowi przewodzić muszą odpowiednie osoby. Poczynając od prezydenta, którego będą wybierali w najbliższą niedzielę.
I wskazują na jednego z 10 kandydatów najlepiej spełniającego ich oczekiwania. Nawet z tytułem doktora ekonomii.
Tylko przyklasnąć tak racjonalnemu myśleniu.
Zastanawia mnie jednak rozbieżność w opiniach. Media wyjątkowo rzadko cytują takie wypowiedzi. Najczęściej do mikrofonu zapraszają blondynki. I to te przysłowiowe – niezależnie od koloru włosów. „Tabula rasa”- tu umysł jasny i najdrobniejszą myślą nieskażony. Głupieją przed kamerą czy co? Jakiejś podoba się analfabeta ekonomiczny Napieralski innej podobny analfabeta Komorowski – przodujący w sondażach dla „sieczko- brzęków”. Może warto aby studenci w takich sytuacjach wyobrazili sobie swoją najbliższą – i bardzo realną przyszłość. Na emigracji zarobkowej w Anglii, Irlandii czy Szwecji. Ich koledzy niedawno obdarzyli idola mediów Komorowskiego „palikotowym” rekwizytem. Tylko w nieco większym rozmiarze. Ch.. zawsze nim pozostanie, niezależnie w jakie zostanie ubrany opakowanie... Wyjątkowo trafna riposta studentów...
No a komu jeszcze mało argumentów to link do dokonań analfabetów ekonomicznych...
Bez komentarza: <a href="http://tomaszmazur.eu/projekty/dlugpubliczny2" title="http://tomaszmazur.eu/projekty/dlugpubliczny2">http://tomaszmazur.eu/projekty/dlugpubliczny2</a>
Pokażcie rodzicom, braciom i siostrom. Przekonajcie ich, że czas aby Was posłuchać -wszak o Waszą przyszłość chodzi. Zatrzymajcie ten zagar!
Nie dotyczy „sieczko- brzęków”. Oni albo już mają posady załatwione albo będą narzekać w następne lata – np. zbierając jagody w Szwecji... –zegar przyspieszy...